poniedziałek, marca 25, 2019

"Sponsor" Tom II K.N. Haner

"Sponsor" Tom II K.N. Haner
     Kalina stara się wrócić do sprawności po wypadku, który miał miejsce w pierwszej części. Rehabilitacja, w której dzielnie wspiera ją Ed, jest dla dziewczyny niezmiernie trudna i wyczerpująca. Ograniczone ruchy i brak swobody również nie pomagają w opiece nad rezolutną siostrą. Rozdarta Kalina z dnia na dzień walczy z przeciwnościami, by ich życie wróciło na prawidłowy tor. Stara się również nie myśleć o Nathanie, który jakby zapadł się pod ziemię. Ich brak kontaktu tylko utwierdza dziewczynę w przekonaniu, że ich związek to już przeszłość, jednak czy na pewno? Może Kalina tylko nieudolnie stara się przytłumić swoje uczucia? Niespodziewane spotkanie w centrum handlowym wzbudza w Kalinie sprzeczne emocje i otwiera te zakamarki serca, o których myślała, że już dawno zamknęły się na przystojnego Nathana. Czy para wróci do siebie i zawalczy o uczucie, które pokonało już tyle przeciwności? Czy Kalina będzie potrafiła wspierać Nathana w trudnych dla niego chwilach, które i dla niej nie będą łatwe, a Nathan stanie się w końcu oparciem dla dziewczyny? Zakończenie tej historii rozwieje wasze wątpliwości!


„Jest tyle zła na tym świecie, że bez przebaczenia i dawania kolejnych szans wszyscy byśmy się tylko wzajemnie nienawidzili.”

     Drugi tom Sponsora zdecydowanie trzyma poziom. Mogę również z czystym sumieniem stwierdzić, że ta część podobała mi się znacznie bardziej. Przyjemniej czyta mi się konkretne, zwarte i ciekawe dylogie, niż rozwleczone trylogie, dlatego chwała dla autorki, że nie starała się jeszcze bardziej podzielić tej historii. Przez te dwa tomy zdążyłam się również zżyć z postaciami, jednak moje serce od samego początku skradła Sabrina siostra Kaliny i pozostało tak do ostatniej strony.  Zawirowania miłosne, niespodziewane wydarzenia i sytuacje wciskające nas w fotel to coś, co myślę, że każdy lubi, a co w książkach K.N. Haner to już chyba standard! Nic dodać nic ująć. Jeśli oczekujecie od książki emocji, miłosnych uniesień i sytuacji, które wydaja się być bez wyjścia, to drugi tom „Sponsora” da wam to wszystko i jeszcze więcej. Uwielbiam być zaskakiwana, a elementów zaskoczenia w tej książce nie zabrakło! Zabrzmi to nudno, ale ja z niecierpliwością czekam na kolejne książki! Ba! Moja półka jest już gotowa na przyjecie "Drwala"!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję K.N. Haner i Editio Red

niedziela, marca 10, 2019

"Gdzie śpiewają diabły" Magdalena Kubasiewicz

"Gdzie śpiewają diabły" Magdalena Kubasiewicz
     Azyl- miasteczko, w którym czas jakby stanął w miejscu. Dziwni ludzie, klimat jak z horroru, jezioro pełne zagadek i legenda o czarownicy i diable, której wersji jest tyle, ilu ludzi w miasteczku. Gdy Piotr przyjeżdża do Azylu w poszukiwaniu swojej zaginionej przed laty bliźniaczki Ewy, od początku czuje się w tym miejscu nieswojo. Aura miasteczka jest mocno przytłaczająca.  Ludzie nie chcą rozmawiać a jeśli już ktoś coś powie, to to, co wszyscy - nikt żadnej Ewy nie widział i nie zna. Na reputację tego miejsca wpływa również niedawna śmierć jednej z mieszkanek Azylu. Piotr ma przeczucie ze może to mieć związek z Ewą. Gdy z czasem poznaje kolejnych mieszkańców i nowe wersje legendy o czarownicy i diable coraz trudniej podjąć mu decyzję o wyjeździe. Wewnątrz czuje, że to miasteczko zna odpowiedz na nurtujące go pytanie. Czy Piotr znajdzie w Azylu Ewę? Czy to trochę upiorne miasteczko kryje w sobie jeszcze więcej tajemnic? I jaki związek z tym, co się na około dzieje ma miejska legenda? Pamiętajcie, że prawda potrafi zaskoczyć.

„Było sobie raz miasteczko zagubione wśród lasów, miasteczko, w którym stały domy o pomylonej numeracji, miasteczko splątanych uliczek, wzdłuż których gęsto rosły drzewa, miasteczko pełne bluszczu, krzaków bzu i kępek wrzosu. Zwykłe miasteczko. Jedno z wielu.”

     Cudowna, magicznie klimatyczna i trochę niepokojąca książka. Gdy moim oczom ukazała się ta niezwykła okładka, już wiedziałam, że będzie to coś niezmiernie ciekawego. Nie myliłam się! Dziwne miasteczko i legenda, na której opiera się cala historia bardzo trafiły do mnie, jako czytelnika. Książkę czyta się szybko, nie ma przesytu w opisach miejsc czy postaci, dzięki czemu autorka pozostawia pole do popisu naszej wyobraźni. Styl autorki bardzo przypadł mi do gustu, a liczne wersje legendy pobudziły apetyt by jak najszybciej poznać prawdziwą historię tego dość mrocznego miasteczka.  Jestem zauroczona tą magiczną opowieścią i muszę przyznać, ze moja podróż do Azylu była udana i przyjemna. Zachęcam do przeczytania! 
Kto wie, może i Ty wymyślisz własną wersję legendy o czarownicy i diable!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu UROBOROS
Copyright © 2016 Zakładki Made by A. , Blogger