piątek, stycznia 25, 2019

"Sponsor" - K.N. Haner

     
   Kalina to zwyczajna dziewczyna. Ma kochających rodziców i fantastyczną młodszą siostrę. Studiuje i właściwie na tym kończy się jej towarzyskie życie. Jak sama twierdzi, nie ma czasu na związki i jedynym chłopakiem z którym spędza czas, jest jej przyjaciel Ed. Gdy pewnego chłodnego ranka jadąc rowerem powoduje wypadek, jeszcze nie wie, że jej życie totalnie się odmieni.
Nathan to bogaty biznesmen, który w Londynie bywa raz na jakiś czas. Nie jest to typ męża, czy partnera. To facet, który ma potrzeby i pragnie je zaspokoić, niekoniecznie wchodząc przy tym w stałe związki. Takie życie mu odpowiada, a skoro kobiety nie narzekają i jeszcze mają przy tym materialne profity, to dla Nathana układ idealny. Czy młoda dziewczyna, która niespodziewanie pojawi się w jego życiu odmieni Nathana? Czy mężczyzna, który ma wszystko poza miłością, znajdzie w sercu odrobinę miejsca na nowe uczucie? 

„On nie potrafił się zmienić i był tego świadomy od samego początku. Próbował oszukać własną naturę i pragnienia. Nie potrafił. Jego serce nie było zdolne do miłości. Chwilowe zauroczenia były jedynie krzywdzące dla kobiet, z którymi się spotykał. To On wychodził z tego cało, a one cierpiały, bo nie mógł im ofiarować tego, czego oczekiwały. Nathan w pełni rozumiał kobiety, ale nie był w stanie dostosować się do ich wymagań. Lubił swoje zasady i nie zamierzał ich łamać.”

     "Sponsor" to słodko gorzka historia. Nie jest to ckliwy romans, a ciekawie napisana książka, która trafia głęboko w myśli czytelnika. Gdy już zaczyna się układać, nagle jedno wielkie bum wszystko przewraca do góry nogami i czytelnik ma wrażenie, że  wraca do początku.

„Tak naprawdę ludzie nie powinni oceniać innych ludzi, ale właśnie na tym teraz stał świat. Na ocenianiu, planowaniu. Nie było miejsca na błędy, które popełniamy przecież na każdym kroku. Niektórych te błędy kosztowały niewiele, ale Nathan wiedział, że z jego przeszłością każdy błąd mógł kosztować dużo.”

   Ciekawe dialogi, zaskakujące zwroty akcji, uwielbiane przeze mnie wątki humorystyczne i sytuacje, w których łzy same cisną się do oczu, a przy tym wszystkim przystojny, władczy mężczyzna, piękna delikatna kobieta i ogromny bagaż emocji - czy trzeba czegoś więcej? Z każdą kolejną książką K.N. Haner coraz bardziej odbiera mi mowę. Autorka rozwija się w niezwykłym tempie i aż boję się pomyśleć, co będzie przy kolejnych książkach. Okładka „Sponsora” to jedna z piękniejszych, jakie widziałam! Złoto, czerń i biel to niesamowicie eleganckie i przyciągające wzrok połączenie. Aż miło mieć takie cudo na półce! Gorąco polecam pierwszą cześć i z wypiekami na twarzy czekam na drugą , która już w lutym będzie miała swoją premierę!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję K.N. Haner i Editio Red

25 komentarzy:

  1. Kibicuję Autorce od pierwszej książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze kilka do nadrobienia. Na szczycie nie planuję, ale na półce czekają już 3 części Morfeusza :)

      Usuń
  2. Od tej książki chcę zacząć poznawać twórczość autorki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka naprawdę jest cudowna i ja również bardzo się nią zachwycam. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością K.N.Haner i na pewno udane. Już nie mogę się doczekać, aż sięgnę po drugi tom. Mam nadzieję, że się nie zawiodę!
    Pozdrawiam, Girl in books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dziś do mnie dotarł II tom. Jest równie piękny! Oby i równie dobry :)

      Usuń
  4. Jestem jej bardzo ciekawa. Chyba muszę wpisać na swoją listę :)
    Pozdrawiam Zaczytana emigrantka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny :) Czy Twoja lista też wygląda jakby nie miała końca? :D

      Usuń
  5. Wciąż nie mam przekonania do tego typu literatury, więc raczej nie sięgnę, ale dobrze, że Tobie się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam w planach tę książkę, fajnie jakby udało mi się ją w tym roku przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Również mam w planach tę książkę - ogólnie jestem bardzo ciekawa twórczości tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto spróbować i przekonać się czy Ci się spodoba :)

      Usuń
  8. Czytałam serię mafijną tej autorki i szczerze mówiąc... niektóre rzeczy mnie dobijały straszliwie. Nie wiem, czy chciałabym sięgnąć po tę..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, nie wszystkim odpowiada styl autorki. Może warto dać drugą szansę? :)

      Usuń
  9. Mam ją w planach, ale jeszcze nie wiem, kiedy się za nią wezmę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam dużo książek w planach, tylko kiedy czas na nie wszystkie wygospodarować :D

      Usuń
  10. Jeszcze nie czytałam nic z tej autorki ale po twojej recenzji Widzę że muszę dopisać ją do listy autorów których książki chcę przeczytać w 2019 roku a po książkę sponsor z pewnością będę chciała sięgnąć Jak tylko będę miała możliwość, 😉

    OdpowiedzUsuń
  11. Przechuta zrecenzowana 😁 czekam na tom II

    OdpowiedzUsuń
  12. Totalnie nie ciągnie mnie do tej książki. Słyszałam zbyt dużo negatywnych opinii na temat twórczości tej autorki :(
    Pozdrawiam,
    Klaudia z bloga http://czytaniejestmagiczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę, że ta książka jest bardzo popularna, co chwilę gdzieś mi się przewija. Ale ja po nią nie sięgnę z dwóch powodów: nie lubię romansów/erotyków, a po drugie temat sponsoringu wyjątkowo mnie drażni. To takie pójście na łatwiznę naiwnych lasek, które nie wezmą się za rozsądną pracę tylko liczą na pieniądze faceta...

    OdpowiedzUsuń
  14. O nie, nie, nie, nie.
    Po "Na szczycie" mam serdecznie dosyć i kijem nie tknę :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie ślad. Pozdrawiam!

Copyright © 2016 Zakładki Made by A. , Blogger