wtorek, czerwca 19, 2018

"DEMON LUSTER" MARTYNA RADUCHOWSKA




       „Demon Luster” to kontynuacja przygód Idy – szamanki od umarlaków. Już na samym początku wiadomo, że głównej bohaterce nie będzie łatwo. Ba, będzie nawet trudniej. Złożona przez Idę nieśmiertelna przysięga, spędza jej sen z powiek, bowiem Kwiatkowski za nic nie chce się znaleźć, a co jest wielce prawdopodobne, szukać go trzeba będzie po drugiej stronie lustra. W tych, bądź co bądź, trudnych okolicznościach, każdy machnąłby ręką i dał sobie spokój z poszukiwaniami jakiejś tam duszy. Sęk w tym, że łamiąc nieśmiertelną przysięgę, naszą szamankę pochłonie nicość, która już wyciąga po nią swe niewidzialne ręce. W między czasie Wydział Opętań i Nawiedzeń zdecydowanie za bardzo interesuje się naszą bohaterką, a na domiar wszystkiego koszmary, które nawiedzają Idę, zdają się być istotne, dla rozwiązania pewnej zagadki. Na drodze naszej bohaterki stają też nowi przeciwnicy, harpia za oknem wciąż przeraźliwie krzyczy, ciotka Tekla prawi morały, łapacz snów pęcznieje od nadmiaru koszmarów, pech nie daje o sobie zapomnieć, a studia nie idą tak, jak powinny. Już chyba gorzej być nie może. No cóż, chyba jednak może… 
Przed Idą nie lada wyzwanie, a przeciwnik nie ma zamiaru odpuszczać. Co tym razem pech szykuje dla Idy? Jakie będą konsekwencje jej wyborów?
     Pierwsza część bardzo przypadła mi do gustu, więc sięgając po „Demona Luster” miałam wysokie oczekiwania. Spodziewałam się dobrej lektury i nie zawiodłam się. Książka okazała się bardziej mroczna, tajemnicza, okraszona magią, równie ciekawa i wciągająca. Nowe postaci dodają całej historii charakteru, a fabuła, która rozkręca się dość wolno, tylko potęguje apetyt na więcej. Styl autorki znacznie się poprawił, przez co lektura tej części sprawiła mi dużo przyjemności. Niedopowiedzenia i zagadki zachęcały do zagłębienia się w treść, a wątki humorystyczne powodowały, że często śmiałam się w głos.
    Polecam „Demona Luster” zarówno tym, którym podobała się część pierwsza, ale i tym nieprzekonanym, bo może ich pozytywnie zaskoczyć.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu UROBOROS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło jeśli zostawisz po sobie ślad. Pozdrawiam!

Copyright © 2016 Zakładki Made by A. , Blogger