czwartek, marca 12, 2020

"Scars. Przewrotny los" Marzena Miłek.

"Scars. Przewrotny los" Marzena Miłek.

     Książka „Scars. Przewrotny los” opowiada historię Alicji – dziewczyny lubiącej imprezować, niemyślącej, ani o przyszłości, ani o konsekwencjach swoich działań. Wielokrotnie pakująca się w kłopoty dziewczyna nie stroni również od alkoholu, co jak często niestety bywa, okaże się dla niej zgubne. Bohaterem książki jest również Victor – bogaty, rozpieszczony, dobrze wyglądający młody mężczyzna. Nie unika suto zakrapianych imprez, dobrej zabawy i kobiet, które traktuje nad wyraz przedmiotowo. Wieczny, humorzasty dzieciak w ciele przystojnego mężczyzny. Losy tych dwojga przetną się w najmniej oczekiwanym momencie i dla każdego z nich będzie to koniec ich dotychczasowego życia. Tragiczna w skutkach noc odciśnie piętno na obojgu i tylko od nich zależeć będzie jak dalej pokierują własnym życiem. 
     Mogłoby się wydawać, że książka „Scars. Przewrotny los” to kolejna pikantna historia, jakich wiele teraz na rynku. Nic bardziej mylnego. Opis historii tak mnie zaciekawił, że gdy tylko książka trafiła do moich rąk, to od razu zaczęłam czytać. Owszem, książka okraszona jest gorącymi scenami, ale przy tym wszystkim ma bardzo ciekawą i wciągającą fabułę. Historia tych dwojga młodych ludzi znacznie różni się od tych, które do tej pory spotykałam w podobnych książkach. Jej oryginalność sprawiła, że pochłonęłam ją w dwa wieczory, co przy moim trybie życia, to duży sukces. Muszę wam przyznać, że bardzo spodobały mi się kreacje dwójki głównych postaci. Ich wewnętrzna przemiana i to, jak z dnia na dzień ich relacje się zmieniały. Gdy już myśleliśmy, że będzie spokojnie i bez fajerwerków, nagle działo się coś, co powodowało, że wszystko, co dobre mogło runąć niczym domek z kart. Szczerze przyznam, że to jedna z ciekawszych książek tego gatunku,którą miałam okazję ostatnio czytać i z czystym sumieniem polecam wam tę historię!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu WasPos

poniedziałek, lutego 03, 2020

"Dama z wahadełkiem" Paulina Kuzawińska

"Dama z wahadełkiem" Paulina Kuzawińska

     
     Młoda arystokratka Madeline postanawia wyjechać do ciotki do jej domu na wzgórzu mgieł by leczyć swoje złamane niedawno serce. Gdy dociera do wiktoriańskiego domostwa od razu przypomina sobie dawne, beztroskie czasy, które tu spędziła. Ciotka zapowiada jej, że w najbliższych dniach w jej domu odbędzie się seans spirytystyczny i zachęca dziewczynę do wzięcia w nim udziału. W między czasie Madeline poznaje dwóch przystojnych mężczyzn, więc wydawać by się mogło, że spędzi w domu ciotki całkiem przyjemne chwile, jednak podczas seansu zdarza się coś, co bezpowrotnie wpłynie na domowników i uczestników seansu. Madeline od tej chwili będzie chciała za wszelką cenę poznać tajemnice, jakie kryje dom i ludzie w nim przebywający.


     „Dama z Wahadełkiem” to powieść z elementami kryminału, która idealnie wpasowała się w zimowy czas. Z wielką przyjemnością oddałam się klimatowi seansów spirytystycznych, zamglonych wzgórz, tajemniczego wiktoriańskiego domu i przystojnego mężczyzny, które w zgrabny i wdzięczny sposób połączyły się w ciekawą fabułę. Z wypiekami na twarzy śledziłam poczynania Madeline i jednocześnie na równi z nią starałam się rozwikłać tę zagadkę dotyczącą śmierci.
Tajemniczy klimat, sekrety, zranione serce i dom, w którym dzieje się coś przedziwnego…
Czyż taka mieszanka nie zachęca was do przeczytania tej książki?




sobota, lutego 01, 2020

"Rysunkowy chłopak" K.N. Haner

"Rysunkowy chłopak" K.N. Haner

     Diana to młoda dziewczyna, która mocno przeżywa utratę ukochanego brata. Wydawać by się mogło, że z dnia na dzień jest w coraz większej depresji. Nic nie sprawia jej przyjemności i nawet marzenia o artystycznej przyszłości nie są już tak wyraźne jak kiedyś. Gdy pewnego dnia ulega wypadkowi załamana myśli żeby zrezygnować ze wszystkiego. Jedno nieplanowane spotkanie wywołuje w dziewczynie pewne zmiany. Inny niż wszyscy, pomocny Ryan robi na dziewczynie duże wrażenie.  Czy młoda, smutna dziewczyna i mężczyzna z tajemnicą mają szansę na coś wspólnego?
     „Rysunkowy chłopak” to książka, obok której nie można przejść obojętnie. Już sama okładka porywa swoim wyglądem, a gdy tylko zaczniemy czytać, to zostajemy pochłonięci bez reszty. Muszę przyznać, że to książka, której nie tak łatwo napisać recenzję, ale za to z wielką przyjemnością się ją czyta i odkrywa coraz to kolejne zaskakujące wręcz karty. Jestem pod ogromnym wrażeniem progresu autorki i tego, że z książki na książkę jest coraz lepiej i ciekawiej. Ma się wrażenie, że K.N. Haner swoje coraz to nowsze historie wyciąga niczym asy z rękawa. Tak się właśnie czuję czytając każdą jej kolejną książkę. Uwielbiam jej styl i to, że przy jej książkach można się jednocześnie zrelaksować, ale i zestresować, bo to totalne wulkany emocji. Uśpione w końcu wybuchają i już nie ma powrotu! Już od jakiegoś czasu biorę książki autorki w ciemno i nie żałuję! Lubię stan, w który wprowadzają mnie zakończenia książek Kasi i lubię ten czas oczekiwanie na kolejną dobrą historię spod jej pióra! Nie mogę powiedzieć nic innego, jak tylko to, że z całego serca polecam „Rysunkowego chłopaka” I zapewniam, że się nie zawiedziecie.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Editio Red i K.N. Haner 


niedziela, stycznia 19, 2020

"Powrót do tradycji" Małgorzata Kasprzyk. Patronat

"Powrót do tradycji" Małgorzata Kasprzyk. Patronat

      












   
     "Powrót do tradycji" to kolejna powieść Małgorzaty Kasprzyk zachowana z historycznym klimacie. Ród Wysockich ma za sobą trudne chwile, ale przenosząc się do Warszawy ma nadzieję na lepsze życie. Odkrywają w sobie smykałkę do biznesu, co pozwala im odbić się od dna. Zarówno rodzina Baranowskich z poprzedniej części, tak i rodzina Wysockich ponad wszystko cenią korzenie i swoje pochodzenie. W tej części można również dostrzec szlachetność i walkę o dobro rodziny. Miłość w niektórych przypadkach schodzi niestety na drugi plan, bo najważniejsze jest słowo dane matce. Autorka idealnie nakreśliła nam czasy, w których rozgrywa się akcja, a całość czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Muszę pochwalić oprawę graficzną, bo nie tylko treść się liczy, ale również wrażenia wzrokowe i estetyczne. W tym przypadku wszystko jest idealnie okładka i styl, w jakim książka jest wydana. "Powrót do tradycji" to opowieść o odwadze, miłości, walce o lepsze jutro, szacunku do rodziny i tradycji. To książka, która zapada w pamięci i pokazuje, że rodzina to siła, dlatego z dużym zaciekawieniem śledziłam losy obu rodów i w tej chwili mam ogromny problem by stwierdzić, która część podobała mi się bardziej, bo każda z nich jest inna, ale traktuje porusza podobne tematy Ocenię te dwie części, jako całość i polecę je obie z całego serca. Warto czasami oderwać się od teraźniejszości i dać się porwać w przeszłość. Bardzo się cieszę, że mogłam patronować tej serii.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu WasPos

wtorek, stycznia 14, 2020

"Kiedy nadejdzie czas" Patrycja Giesecke. Patronat

"Kiedy nadejdzie czas" Patrycja Giesecke. Patronat

     
Hope to inaczej nadzieja. I z nadzieją właśnie nasza bohaterka patrzy przed siebie. Na pozór szczęśliwa, lubiana, otoczona przyjaciółmi, bogata, młoda dziewczyna. Tylko ci, którzy lepiej ją znają, wiedzą, że jej życie nie jest usłane różami. Naznaczona przykrościami z dzieciństwa i chorobami, stara się wieść normalne życie pomagając innym, a ponieważ życie, jak to życie bywa przewrotne, naszej bohaterce nie wszystko będzie się układało, a na domiar wszystkiego pozna lekarza, który nie będzie typem dobrze wychowanego uczonego. Czy ten nieprzyjemny doktor i nasza bohaterka w końcu znajdą wspólny język? Jak potoczą się losy Hope i doktora Colina?

     Przyciągająca wzrok okładka i jeszcze piękniejsze niż okładka wnętrze. Książka „Kiedy nadejdzie czas” to przejmująca opowieść o tym, że warto w życiu poświęcić się nie tylko sobie samemu, ale również innym. Historia, jakich wiele, ale napisana w bardzo przejrzysty i ciekawy sposób. Styl autorki zachęca do dalszego czytania, a fabuła pochłania bez reszty. Można by rzec, że to cudownie kobieca książka. Często sami mamy poczucie pewnej misji i nasza bohaterka też czuła, że ważne jest w życiu by inni także się uśmiechali. Czytając tę książkę miałam milion myśli na minutę i odczuwałam kaskadę emocji. To jedna z tych historii, które mocno mną poruszają. Zarówno intrygująca, smutna, ale i ciepła powieść pozostawiająca w sercu tę nienazwaną potrzebę sięgnięcia po nią kolejny raz. Ja tę potrzebę odczuwam bardzo silnie i za jakiś czas z pewnością wrócę do tej książki. Jestem ogromnie szczęśliwa, że mogłam objąć patronatem tak cudowną i przejmującą książkę!



Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu WasPos

wtorek, grudnia 31, 2019

"Topielica ze Świtezi" Agnieszka Kaźmierczyk. Patronat

"Topielica ze Świtezi" Agnieszka Kaźmierczyk. Patronat


     Wojtek to młody chłopak, który już drugi raz w swoim niezbyt długim życiu musi pogodzić się ze zmianami, które nadeszły lub dopiero nadejdą. Po pierwsze chłopak cierpi po stracie matki. Jej śmierć przewróciła życie rodziny do góry nogami i zarówno Wojtek, jak i jego ojciec nie do końca pogodzili się, że zostali sami. Teraz wraz z ojcem musi przeprowadzić się na Białoruś. Ojciec podejmuje tam pracę, a chłopak po wakacjach rozpocznie szkołę. Gdy przeprowadzają się do domku pośród lasu, chłopak najpierw poznaje przemiłą starszą panią, jednak to młoda wychodząca z jeziora dziewczyna pochłonie wszystkie jego myśli. Tajemnicza dziewczyna i chłopak wreszcie się poznają i jak się okazuje będzie ich łączyło więcej niż nam się może wydawać. Czy uczynny Wojtek odkryje tajemnice nowopoznanej dziewczyny i zechce jej pomóc, bo czego, jak czego, ale pomocy dziewczyna będzie potrzebowała bardziej niż wszystkiego innego. Mroczne jezioro, Białoruś i jej tajemnice, młodzi ludzie i odwaga, której mogliby im pozazdrościć dorośli. To i jeszcze więcej znajdziecie w tej zaskakującej i ciekawej historii.

    „Topielica ze Świtezi” to historia, którą warto poznać. Pełna różnorodnych emocji, od radości po smutek i złość. Myślę, że spotkanie z bohaterami umili wam dzień, a cała historia, choć bardziej tajemnicza niż przepełniona akcją zauroczy szerokie grono czytelników i z pewnością pozostanie w waszych głowach. Ja zdecydowanie polecam tę książkę wszystkim, bo moim skromnym zdaniem każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Polubiłam zarówno dociekliwego Wojtka, który po stracie matki stara się poukładać swoje zagmatwane młodzieńcze życie i polubiłam również pyskatą i dotkliwie za młodu skrzywdzoną Svetlane. Oboje tworzą bardzo ciekawą parę bohaterów i z czystą przyjemnością śledzi się ich wspólne przygody. Nie jest to płytka historyjka, a ciekawa powieść bardzo dobrze ukazująca relacje międzyludzkie i pozwala na chwilę przystanąć i zastanowić się nad życiem i tym, co nas otacza. Intrygująca i ciekawa książka, którą jako patronat medialny gorąco polecam.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu WasPos



Copyright © 2016 Zakładki Made by A. , Blogger